Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samotność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samotność. Pokaż wszystkie posty

Samotność

 

Wiatr wie, jak trzeba nacichać...

Za oknem — mrok się kołysze.

Nie widać świata, nie słychać.

Lecz ja coś widzę i słyszę.


Ktoś z płaczem ku mnie z dna losu

Bezradnie wyciąga rękę!

Nie znam obcego mi głosu.

Ale znam dobrze tę mękę!


Zaklina, błaga i woła,

Więc w mrok wybiegam na drogę.

I, nic nie widząc dokoła,

Zrozumieć siebie nie mogę!


W brzozie mgła sępi się wiotka.

Sen pusty!... Wracam do domu...

Nie! Nikt się z nikim nie spotka!

Nikt nie pomoże nikomu!


Bolesław Leśmian

Smutek


Smutno, dziecię moje, samotne wieść dni.

A może odwiedzisz mnie wreszcie?

Mój biedny pokoik jak ja czekałby.

Osobne ma wejście,

Osobne ma wejście,

Lecz nikt, ach, nikt nie chce zapukać do drzwi...


Smutno, życie moje, i troski mam dość.

O zmroku, samotny jak co dzień,

Wsłuchany, drzwi wzrokiem przewiercam na wskroś:

Wiatr smętnie zawodzi,

Wiatr smętnie zawodzi,

A mnie się zdawało, że do mnie szedł ktoś...


Abraham Rajzen

przekład Jerzy Ficowski

Maj

 

"Picadorom"


Płomienne młode maki. Uwertura Rienzi.

Oczekiwanie lata, które nic nie ziści.


Panienki muślinowe i abiturienci.

Uśmiech leciutkiej wzgardy — lecz bez nienawiści.


Pierwsze różowe lody. Pachnące truskawki.

Różańcowa jedynych wspominań stokrotność.


Spotkanie — gdzieś, w ogrodzie, na dwóch końcach ławki.

I wierna, nieco gorzka piastunka — Samotność.


Jarosław Iwaszkiewicz, Oktostychy

Lustra




1



Twoja nazwa

Południe

Samotność

moja nazwa

i jedno i drugie

j e d n o   słowo



Ten sam człowiek w dwóch pokojach

przygląda się sobie przez ścianę

a ściana nie daje światła

i proste życie

po prostu nas nie odnajduje



2



Opowiem ci bajkę

spóźnioną bajkę

w której nas nie ma

kiedy noc swoje posiadanie

w jednym pianiu koguta zawiera

i zbiera wzruszenia ramion

i oddechy kochanków

wyzwala

przez nie zawieszone okna

odlatuje ten oddech

do innych ptaszków

i zamiera dopiero w zimie



Bajki o lustrach

z którymi się dzieją

proste cuda

zmatowiałe lustro

ożywa

kiedy się w nim przeziera

dziewczyna

mroźne lustro

w nocy odbija

południe

lustro staje się piękne

kiedy je mija

prawda



3



Sny w lustrze

które ich nie może prześnić

ono nie odwraca się do ściany

nie całuje nie śpiewa

może w świetle rozlśniewa

niezauważalnie

i niechcący wpada

na siedem lat chcianego nieszczęścia



W zbitym zwierciadle

nie można się przejrzeć dokładnie

ułamki przełamują światło

zbyt barwnie

twarz się przeciąga ponuro

komu się twarz wyszczerbi

temu żadne lustro nie pomoże

kto chce obejrzeć siebie

na wskroś przez ścianę

ten widzi siebie tylko nocą



4



Komu się śnił sen

o lustrze zwolnionym?

lustrze co odbiło usta i oczy

i pozostało puste

dopiero późno w nocy

ukazało ono skórę i włosy

i oczy i usta

ponad samotnie śpiącymi

i grało kolorowo

w czarnym pokoju

i odbijało zapach ciał

i głosy pieśni

w zamkniętych oczach

jako otwarte sny

i żadna ciemność

nie mogła odpowiedzieć jego światłu



Brzmi już staroświecko

pieśń o powolnym promieniu

który tyle wygrał na życiu

co stracił na czasie

jakie odbicie między dwoma lustrami

nazywa się "raz pierwszy"?

Ale przecież kiedyś

pojawia się obraz w lustrze

po raz pierwszy



5



Muszę ci powiedzieć

kiedy twoje oczy są smutne

smutne to smutne

samotność to samotność

powiem ci

kiedy twoje oczy błyszczą:

twoje oczy to twoje oczy

twoje włosy to twoje włosy



Myśli twoje

to błysk twoich oczu

i twoje oczy

błyszczą w twych myślach

i twoje oczy

błyszczą w twoich oczach

i twoje włosy to włosy twego lustra

i wszystko oznacza samo siebie



6



Noc to jest noc

samotność to zawsze samotność

ściana to ściana

i troska to zawsze ta sama troska

ale lustro tańczy

kiedy ściana się chwieje

i troska staje się samotnością

a ściana staje się nocą



Zbite lustro

to siedem lat nieszczęścia

szczerby które cię nie widzą

siedem lat niewoli

i ślepną zaraz

z powodu panny młodej w zasłonie

ale to nie ta

i znowu siedem lat



Siedem lat

aż póki ciało się odnowi

z bezcelowych cebulek

jak tygodnie

ze swoich dni

nigdy te same

ale zawsze te same w kształcie

i siedem lat pocałunek

na wargach Tomasza Rymarza



7



Noc spogląda

jam jest noc

Samotność:

jam jest samotność

prostota spogląda

że jest prosta

krzywda widzi

że jest krzywdą



I tak po prostu

krzywdą prostuje się w nocy

samotność w lustrze

i ściana która w nocy nie wyprostowuje

i nie prostuje krzywdy

istoty w obu pokojach

nic nie wiem

wiem tylko

że południe i samotność




Moja róża jest sama




Puszysty wietrzyk snuje się, snuje

Po barwnych łanach.

Tchnienie leciutkie wonie roznosi.

Róża jest sama.


W kropelkach rosy cień się przegląda,

Blask się załamał.

W bieli welonów wędruje księżyc.

Róża jest sama.


Jak srebrne dzwonki płakanie ptaków

Dźwięczy do rana.

Duch lasu wznosi się w samotności.

Róża jest sama.



Moris Rozenfeld

przekład Jerzy Ficowski

Prośba




                                                                     Fot. Jan Bułhak



Gdybyś wiedziała, jak się po kryjomu

Łka w samotności, bez ogniska —

Może niekiedy obok mego domu

             Przeszłabyś z bliska.



Gdybyś wiedziała, jak duszę przemienia

Wzrok, co przeczystym blaskiem pała —

To byś w me okno niby od niechcenia

             Czasem spojrzała.



Gdybyś wiedziała, jak przy sercu drogim

Koi się w sercu boleść ostra —

Tobyś cichutko tu, przed moim progiem,

             Siadła jak siostra.



Gdybyś wiedziała o mojej miłości,

O tym, jak kocham cię niezłomnie —

To wtedy może tak najprościej

             Przyszłabyś do mnie.



Sully Prudhomme

przekład Gabriel Karski

Rozmowa w łóżku








Rozmowa w łóżku ma być z tych najprostszych,

Leżenie obok siebie to zwyczaj tak dawny,

Emblemat wzajemnej dwóch osób szczerości.



A jednak coraz więcej czasu w ciszy mija.

Na dworze wiatr próbuje po niebie rozproszyć

Chmury, lub, w niepokojach zmienny, w kłąb się zbija,



Piętrzą się ciemne miasta po horyzont. O nas

Nic nie dba, nie wyjaśni, czemu w rzadkich chwilach,

Gdy samotność zostaje wreszcie oddalona,



Coraz trudniej i trudniej przychodzi znajdywać

Słowa jeśli nie naraz czułe i prawdziwe,

To choćby tylko nie nieczułe i nie nieprawdziwe.



Philip Larkin

przekład Jacek Dehnel