Gdybyś wiedziała, jak się po kryjomu
Łka w samotności, bez ogniska —
Może niekiedy obok mego domu
Przeszłabyś z bliska.
Gdybyś wiedziała, jak duszę przemienia
Wzrok, co przeczystym blaskiem pała —
To byś w me okno niby od niechcenia
Czasem spojrzała.
Gdybyś wiedziała, jak przy sercu drogim
Koi się w sercu boleść ostra —
Tobyś cichutko tu, przed moim progiem,
Siadła jak siostra.
Gdybyś wiedziała o mojej miłości,
O tym, jak kocham cię niezłomnie —
To wtedy może tak najprościej
Przyszłabyś do mnie.
Sully Prudhomme
przekład Gabriel Karski

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz