Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kozioł U. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kozioł U. Pokaż wszystkie posty
Etruskowie
Żyć przeźroczyście i zwiewnie
jakby to życie snem było co nie zna kresu
konnym zaprzęgiem
zbiec poza lity ornament w ramę z powietrza
i tak jak oni
na drugą stronę przejść
— jakby ledwo na chwilę —
nie rozłączając się z ulubionym naczyniem
z winną gałązką
z dźwiękiem fletu.
Umieć jak oni
tak na ręku się wesprzeć
otwierać na wieczność
zamyślonym spojrzeniem
i z uniesioną głową
wejść
w hieratyczną przestrzeń
jakby ta nie po drugiej już otwierała się stronie.
*** Krucha uroda chińskiej filiżanki...
Krucha uroda chińskiej filiżanki
którą właśnie podnosisz do ust
krucha uroda twojego profilu
jedno i drugie przez moment swą ramką
owiewa delikatny aromat herbaty.
*** Ból po stracie...
Ból po stracie najbliższych z czasem oddala się
jakby już nie był twój
lecz należał do kogoś innego
jednak trwa obok nie tracąc cię z oczu.
Zmarli niekiedy otrzymują ze swego świata przepustkę
na widzenie się z tobą tuż przy bramie snu.
jej mglisty blask zaciera kontury wydarzeń
które zaszły istotnie lub się wydawały
wślizgujesz się ostrożnie w swą młodszą godzinę
z zapartym tchem podbiegasz do granicy cienia
skąd życie jawi ci się jako przywidzenie
ciche doznanie szczęścia sprawia tyleż bólu
co krzyk po przebudzeniu
Żalnik, 1989
Subskrybuj:
Posty (Atom)