Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kozioł U. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kozioł U. Pokaż wszystkie posty

Etruskowie




Żyć przeźroczyście i zwiewnie

jakby to życie snem było co nie zna kresu

konnym zaprzęgiem

zbiec poza lity ornament w ramę z powietrza

i tak jak oni

na drugą stronę przejść

— jakby ledwo na chwilę —

nie rozłączając się z ulubionym naczyniem

z winną gałązką

z dźwiękiem fletu.



Umieć jak oni

tak na ręku się wesprzeć

otwierać na wieczność

zamyślonym spojrzeniem

i z uniesioną głową

wejść

w hieratyczną przestrzeń

jakby ta nie po drugiej już otwierała się stronie.


*** Krucha uroda chińskiej filiżanki...




Krucha uroda chińskiej filiżanki

którą właśnie podnosisz do ust

krucha uroda twojego profilu



jedno i drugie przez moment swą ramką

owiewa delikatny aromat herbaty.



Postoje słowa, 1994


Urszula Kozioł

*** Ból po stracie...




Ból po stracie najbliższych z czasem oddala się

jakby już nie był twój

lecz należał do kogoś innego



jednak trwa obok nie tracąc cię z oczu.



Zmarli niekiedy otrzymują ze swego świata przepustkę

na widzenie się z tobą tuż przy bramie snu.



jej mglisty blask zaciera kontury wydarzeń

które zaszły istotnie lub się wydawały



wślizgujesz się ostrożnie w swą młodszą godzinę

z zapartym tchem podbiegasz do granicy cienia

skąd życie jawi ci się jako przywidzenie



ciche doznanie szczęścia sprawia tyleż bólu

co krzyk po przebudzeniu



Żalnik, 1989