Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kofta J. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kofta J. Pokaż wszystkie posty

[Kiedy się dziwić przestanę...]








Kiedy się dziwić przestanę

Gdy w mym sercu wygaśnie czerwień

Swe ostatnie, niemądre pytanie

Nie zadane, w połowie przerwę

Będę znała na wszystko odpowiedź

Ubożuchna rozsądkiem maleńkim

Czasem tylko popłaczę sobie

Łzami tkliwej i głupiej piosenki

By za chwilę wszystko zapomnieć

Kiedy się dziwić przestanę

Będzie po mnie



Kiedy sie dziwić przestanę

Zgubię śpiewy podziemnych strumieni

Umrze we mnie co nienazwane

Co mi oczy jak róże płomieni

Dni jednakim rytmem pobiegną

Znieczulone, rozsądne, żałosne

Tylko życia straszliwe piękno

Mnie ominie nieśmiałą wiosną

Za daleko jej będzie do mnie

Kiedy się dziwić przestanę

Kiedy się dziwić przestanę

Będzie po mnie



Kiedy się dziwić przestanę

Lżej mi będzie i łatwiej bez tego

Ścichną szczęścia i bóle wyśmiane

Bo nie spytam już nigdy — dlaczego?

Błogi spokój wyrówna mi tętno

Gdy się życia nauczę na pamięć

Wiosny czułej bolesne piękno

Pożyczoną poezją zakłamię

I nic we mnie i nic koło mnie

Kiedy się dziwić przestanę

Kiedy się dziwić przestanę

Będzie po mnie



Jonasz Kofta

Pamiętajcie o ogrodach




                                                       Józef Mehoffer, Dziwny ogród



Bluszczem ku oknom

Kwiatem w samotność

Poszumem traw

Drzewem co stoi

Uspokojeniem

Wśród tylu spraw



Pamiętajcie o ogrodach

Przecież stamtąd przyszliście

W żar epoki użyczą wam chłodu

Tylko drzewa, tylko liście

Pamiętajcie o ogrodach

Czy tak trudno być poetą

W żar epoki nie użyczy wam chłodu

Żaden schron, żaden beton



Kroplą pamięci

Nicią pajęczą

Zapachem bzu

Wiesz już na pewno

Świeżością rzewną

To właśnie tu



Pamiętajcie o ogrodach...



I dokąd uciec

W za ciasnym bucie

Gdy twardy bruk

Są gdzieś daleko

Przejrzyste rzeki

I mamy XX wiek



Pamiętajcie o ogrodach...



Jonasz Kofta

Jej portret




                                Henryk Piątkowski, Portret kobiety w czerwonej sukni i kapeluszu



Naprawdę jaka jesteś

Nie wie nikt

Bo tego nie wiesz

Nawet sama ty

W tańczących wokół

Ciemnych lustrach dni

Rozbłyska twój

Złoty śmiech

Przerwany wpół

Czuły gest

W pamięci składam wciąż

Pasjans z samych serc



Naprawdę jaka jesteś

Nie wie nikt

To prawda niepotrzebna

Wcale mi

Gdy nie po drodze

Będzie razem iść

Uniosę twój

Zapach snu

Rysunek ust

Barwę słów

Nie dokończony

Jasny portret twój



Uniosę go

Ocalę wszędzie

Czy będziesz przy mnie

Czy nie będziesz

Talizman mój

Z zamyśleń nagłych twych

I rzęs

Obdarowany

Tobą miła

Gdy powiesz do mnie kiedyś

— Wybacz

Przez życie pójdę

Spoglądając wciąż wstecz



Naprawdę jaka jesteś

Nie wie nikt

To prawda niepotrzebna

Wcale mi

Gdy nie po drodze

Będzie razem iść

Uniosę twój

Zapach snu

Rysunek ust

Barwę słów

Nie dokończony

Jasny portret twój



Jonasz Kofta