Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Halkin S. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Halkin S. Pokaż wszystkie posty

Prawy sędzia




Że nie ma niczego oprócz tego życia,

które tutaj, na ziemi czarnej się powtarza —

mów o tym, mów, opowiadaj,

kiedy chwalisz Prawego Sędziego

nagłym błyskiem jasnego osądu,

który świeci zielono z głębi wieczornej gwiazdy.


Więc chwal tutaj, sław Prawego Sędziego,

tak jak całujesz usta zmarłej matki.

Ona nie powróci nigdy, lecz jej usta

wracają stale i znowu do życia,

przez ułudy miłości, przez

błękitne błyskawice Księcia Nocy.


W świeceniu deszczów tutejszych

żółtych i granatowych,

kiedy noc — jak w mojej wsi rodzinnej —

wchodzi huczeniem topól przez okno

i oszalałe z pożądania żuki

sypią się gradem —

wtedy też wracają jej umarłe usta.


Chwal Prawego Sędziego z drżeniem,

które matka czuła umierając

i którego nie rozumiała.

Nie pojmuje go i twoja miłość

szukająca ślepo ziaren świtu,

czuje tylko.

Chwal Prawego Sędziego nieustające poczęcia.



Simon Halkin

przekład Aleksander Ziemny