Ból po stracie najbliższych z czasem oddala się
jakby już nie był twój
lecz należał do kogoś innego
jednak trwa obok nie tracąc cię z oczu.
Zmarli niekiedy otrzymują ze swego świata przepustkę
na widzenie się z tobą tuż przy bramie snu.
jej mglisty blask zaciera kontury wydarzeń
które zaszły istotnie lub się wydawały
wślizgujesz się ostrożnie w swą młodszą godzinę
z zapartym tchem podbiegasz do granicy cienia
skąd życie jawi ci się jako przywidzenie
ciche doznanie szczęścia sprawia tyleż bólu
co krzyk po przebudzeniu
Żalnik, 1989
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz