[Sam, jak drzewo ponad wodą...]


Sam, jak drzewo ponad wodą,

Stoję; ręce lecą w dół,

W górze niebo, w dole niebo

Przedzielają mnie na pół.


Stawy, trawy, wicher, woda,

Cienie skrzydeł, chmury nieb,

Przedwieczorne przerażenie 

To codzienny dziś mój chleb.


Nie wiem, czy się to skończyło,

Czy nie będzie nigdy nic 

W białej wodzie, pochylony,

Widzę bladość moich lic.


Widzę czerwień przed zachodem,

Jak się leje w wodę róż 

Karpie ciemne zasypiają,

Złote oczy zgasły już.


Jarosław IwaszkiewiczLato 1932

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz