"Du Doppelgänger..."
H. Heine
Gęsi krzyczą za lasem. Budzę się nad ranem.
Mgła mleczna świat okrywa i zwisa na drzewach,
Słońce jeszcze schowane, krzyk gaśnie i znowu
Wybucha tak żałosny jakby nocne granie.
Okna trzeba zamykać już na noc. Jest chłodno.
Jesień wraca do lasu, do domu, do ludzi,
Uspokaja nas bardzo. W cichej mgle z daleka
Słychać tylko przeloty zwyczajne pociągów.
Przed chwilą jeszcze — ale może to już dawno —
Stałem na lekkim moście nad zieloną wodą
I czułem oddech, który pierś rozszerzał drogą,
Obejmowałem ciało miłe, choć niemłode,
A teraz, gdy zza mglistych pasm i mlecznych włókien
Wynurza się ten okrzyk przykry i stęskniony,
Przypominam w mym chłodnym łóżku ciepły dotyk
Tej ręki — zimnej dzisiaj — która mnie cieszyła.
Teraz ten most w tumanie tonie i staw cały
Okryty mgłą paruje w przedjesienne rano.
Nikogo tam nie widać. Tylko stoi może
Mój obraz pochylony nad czarniawym cieniem
I śledzi w głębi zimnej odbicie, którego
Tam nie ma i już nigdy, już nigdy nie będzie.
Jarosław Iwaszkiewicz, Inne życie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz