Nie spotkamy ich nigdy brodatych w niebie
ani wygrzewających się w słońcu wśród łysych w piekle.
Jeśli zobaczymy ich kiedyś, to na pustych podwórkach szkolnych o zmierzchu,
jak ustawiają się w koło lub trzymają za ręce
przy jakichś grach, których nazw już nie pamiętamy.
Pamięci, nadejdź, poszukajmy ich tam, wśród cieni.
przekład Tadeusz Rybowski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz