Na śmierć przyjaciół z lat szkolnych


Nie spotkamy ich nigdy brodatych w niebie

ani wygrzewających się w słońcu wśród łysych w piekle.

Jeśli zobaczymy ich kiedyś, to na pustych podwórkach szkolnych o zmierzchu,

jak ustawiają się w koło lub trzymają za ręce

przy jakichś grach, których nazw już nie pamiętamy.

Pamięci, nadejdź, poszukajmy ich tam, wśród cieni.


Donald Justice

przekład Tadeusz Rybowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz