Dano numer... [z cyklu Żale smutnego mężczyzny]




Dano numer, przedziurkowano, spięto

i zamknięto, żebym tkwił w skoroszycie.

Szara kartka zagryzmolona w ciemnym,

zapleśniałym biurze — to moje życie.

O, zgrzytanie zębów. O, bezsilności.

Ani uciec z Księgi, ani się ukryć.

Już nie moja ręka, noga i głowa —

cały jestem cyfrą z więziennych rubryk.

Umieranie lepsze w suchej pustyni,

lepsze w tłustej glebie powolne gnicie.

Dano numer, przedziurkowano, spięto

i zamknięto, żebym tkwił w skoroszycie.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz