Śmiertelne drzewo




Przybył człowiek i stanął pod drzewem

Głęboki jego chłód przyciągał w pustynnym kraju

Wtedy nagle Anioł szybko odleciał.

Wybawiony od słońca

Słuchał szmeru ogromnej rodziny rzeczy zielonych

I czarnych tak zwartych że wydawały rozległy zapach pamięci;

Lecz kiedy oparł się o pień zamknęło się drzewo.


Teraz to wszystko co wiązało liść z liściem

Stało się jękiem, podnieceniem

Drgały korzenie pełne Pożądania

I zabiło drzewo podróżnego!

Złożył tedy ów człowiek ręce na swej piersi

I walka rozpoczęła się na nowo Anioł wrócił

Bitwa ciemna i niepewna toczyła się w zamęcie.



Pierre Jean Jouve

przekład Zbigniew Herbert

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz