Ale nie mogę




"A nie mówiłem?" — tyle usłyszysz od Czasu;

Kiedy musimy płacić, Czas tylko zna cenę;

Gdybym mógł Ci to zdradzić, zdradziłbym od razu.


Nam szuranie zelówek — nie przytup obcasów;

Nam płacz, gdy clown z rechotem wpada na arenę:

"A nie mówiłem?" — tyle usłyszysz od Czasu.


Pusto brzmi wróżba szczęścia, pęka szkło kompasu,

Choć tobie — że mi serce sycisz żywym tlenem —

Gdybym umiał coś zdradzić, zdradziłbym od razu.


Gdzieś jest kolebka wiatru, gdzieś są drzwi do głazu,

Gdzieś powód, że się liście ścielą żółtym trenem;

"A nie mówiłem?" — tyle usłyszysz od Czasu.


Może naprawdę róże rosną bez rozkazu,

Może na serio pragnie trwać to przywidzenie;

Gdybym mógł ci to zdradzić, zdradziłbym od razu.


Niech nawet lwy się dźwigną i znikną z obrazu,

Niech armie się rozpierzchną, wsiąkną w grunt strumienie:

Czy choć raz coś innego usłyszysz od Czasu?

Gdybym mógł ci to zdradzić, zdradziłbym od razu.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz