Nokturn




Już późna noc.

Ktoś zamknął okno od ogródka

na gwałt, w pośpiechu, trzasnął mocno,

jakby szła burza krótka.

Zadrżała nerwowo szyba

i ogród z głębokiego snu się ocknął,

spłoszony przez sylwetkę

kogoś,

kto blado twarzą zamajaczył w mroku,

i przemknął przyśpieszając kroku,

szukając omackiem ścieżki.


Furtka się rozwarła, zgrzyt,

czyjś cień przystanął z tamtej strony,

rozejrzał się jak zagubiony,

potem ruszył

i gdzieś w nocy znikł.


Ogródek później nie mógł zasnąć.

Na ciszę jakiś ciężar padł

i furtką, odtąd już otwartą,

całą noc targał wiatr.



Josef Papiernikow

przekład Robert Stiller

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz