Cóż pomoże




Cóż pomoże, gdy prawdę przed sobą ukryję,

Udając, że bez ciebie żyję w bezżałobie?

Toć idzie mi naprzeciw cały smutek ciężki

I wszystkie moje słowa prowadzą ku tobie.



Już tyle lat służyłam losowi cudzemu,

Już tyle razy szczęścia własnego się zrzekłam,

A oto bierze w jasyr mnie nowa niewola,

Przemoc twego spojrzenia mnie samotną czeka.



Kogo prosić o litość, kogo o opiekę,

Gdy moja krew oddała tobie mnie płomiennie?

Chyba otworzyć żyły sobie, żeby patrzeć,

Jak z każdą kroplą życia ty wyciekasz ze mnie.



Rachela Korn

Włodzimierz Słobodnik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz