Ilem razy się śmiał, aby Ci ukryć łzy!
Ilem róż wonnych nakładł na broń moją, by
Nie pokazać Ci miła, że idę na bój!
Jak to, czyż raz na zawsze nie ugrzązł powóz mój
I w koleiny życia stoczył się po oś?
Jak to, mam jeszcze wieczór dziś uśmiechów dość,
Kiedy słyszę, jak wokół mnie chce runąć świat
I gdy widzę, jak przyszłość, w którą-m wiarę kładł
Spada jak liść po liściu w więdnącej sasance?
Kelner! proszę mi podać żółci w dużej szklance!
Tristan Dèreme
przekład Allan Kosko
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz