Drzwi obrotowe




tylko one zapewniają przejście

z ciemności do ciemności

ze słodkim zawrotem głowy

i z jedną troską biorą pod skrzydła

wchodzących czy wychodzących

ufnych

owijają sobie miękko na palec

wahających się

uwalniają od męki stania w progu

urażonych

których noga więcej tu nie postanie

chronią od zatrzaskiwania drzwi

wirują całą dobę

pracują bezszmerowo

gwarantują dyskretne zniknięcie

i pozostają sterylnie piękne

jak na plakacie uśmiech dziewczyny

o kuszącym imieniu Euthanasia


listopad 1983



I światło w godzinie wizyt, 1991


Krzysztof Smoczyk


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz