Znużonemu dwudziestym wiekiem,
Krwawą pianą w burzących się rzekach,
Niepotrzebne mi prawa człowieka:
Dawno już nie jestem człowiekiem.
Ale kim? Czyżby duchem, aniołem,
Łagodnością nieziemską tkniętym,
Skoro duchów innych nie wołam,
By uniosły mnie nad tym padołem,
Tym zdradliwym, obcym odmętem?...
Włodzimierz Sokołow
przekład Wiktor Woroszylski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz