Ziemskie mieszkanie




Mieszkam w domku z kart,

w budowli z piasku, w zamku wiszącym w powietrzu,

i spędzam chwile, oczekując

runięcia ścian, ciosu błyskawicy,

niebieskiej poczty z ostatnim ostrzeżeniem,

wyroku, który leci w skrzydłach osy,

rozkazu jak krwawy bicz

rozrzucający na wiatr popiół aniołów.



Wtedy stracę moje ziemskie mieszkanie

i ocknę się znowu obnażony.

Ryby i gwiazdy zaranne

wzbiją się szlakiem swoich odwróconych niebios.

Wszystko, co jest kolorem, ptakiem albo imieniem,

stanie się znów jedynie garstką nocy

i na resztki cyfr i piór,

na ciało miłości, z muzyki utkane i owocu,

spłynie nareszcie, jak sen albo cień,

pył bez pamięci.




przekład Czesław Miłosz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz