Zła przyjaciółko, jakby nieżywa,
Jakie drzwi tajemne,
Jakie drzwi, które we śnie odkrywasz,
Dzielą cię ode mnie?
Porzucasz twarz swą nieodgadnioną
I na klucz zamkniętą,
Zostawiasz tylko głowę uśpioną
I włosy zwinięte.
I choć całuję ciebie błagalnie
Ty wychodzisz z ciała,
Tak bezszelestnie, jakbyś sypialnię
Przez dach opuszczała.
Jean Cocteau
przekład Lidia Sujczyńska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz