Zła przyjaciółko...




Zła przyjaciółko, jakby nieżywa,

      Jakie drzwi tajemne,

Jakie drzwi, które we śnie odkrywasz,

      Dzielą cię ode mnie?



Porzucasz twarz swą nieodgadnioną

      I na klucz zamkniętą,

Zostawiasz tylko głowę uśpioną

      I włosy zwinięte.



I choć całuję ciebie błagalnie

      Ty wychodzisz z ciała,

Tak bezszelestnie, jakbyś sypialnię

      Przez dach opuszczała.



Jean Cocteau

przekład Lidia Sujczyńska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz