Twoje wargi — puchar złoty , pełen ognia, moja dżan,
Twoje słowa — życiodajny rajski nektar, moja dżan,
Będzie uczta w moim domu, lecz zaproszeń dziś nikomu
Nie wysyłam, tylko tobie, tylko tobie, moja dżan.
Na dywanach, godnych chana, łąka kwiatów rozesłana —
Pragnę stopy twoje lekkie ucałować, moja dżan.
Zmienię oczy swe w pochodnie, by ci było iść wygodnie,
Drży już zurna i bębenek — na co czekasz, moja dżan?
Jeśli chcesz — rozścielę serce dla twych lekkich stóp kobiercem,
Drżące serce, zakochane i pijane, moja dżan.
Egisze Czarenc
przekład Wiktor Woroszylski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz