Strych




Pamięć jest jak strych mroczny. Zastojem i ciszą

w kątach pełnych starzyzny nasiąkają cienie.

Przypomnień nietoperze pod belkami wiszą,

czekając na żałosne w zmierzchu przebudzenie...



W kurz siwy, na klepisko, spływa szparą w gontach

słoneczna kropla szczęścia po promienia skosie.

Krzywd dawno przebaczonych puste gniazda osie

w kłębki się bibulaste pozwijały w kątach.



Wypłowiałe nadzieje — okulałe wzloty,

puste puszki z zachcianek, złudzeń i powideł,

obok spaczonych klepek — czerepy tęsknoty

i worki z dartym pierzem połamanych skrzydeł.



Beata Obertyńska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz