Noc... Matka gwiazd licznemu stadu...
Most o śliskiej poręczy, a pod mostem staw.
A w stawie, głowami w dół,
znowu gwiazdy, cicho wędrujące wpław...
Wklęsły bezkres u stóp twych gwiazdami się mieni
i wtedy wiesz przez chwilę, jak jest Bogu, który
wychylony przez poręcz czasu i przestrzeni,
w iskrzący pod Nim nisko pył gwiazd patrzy z góry...
Beata Obertyńska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz