Teodor Axentowicz, Portret młodej kobiety
Nie! choćby w sercu mym sczezły gorycze,
Choćbym je wyrwać mógł z cierpień obieży,
Choćby nadziei kwiecie tajemnicze
Jeszcze zakwitać mogło na mej ścieży;
Choćby twa czystość i wdzięki dziewicze
Chciały być lekiem, co mój ból uśmierzy
I nowe w sercu mym zapali znicze —
Nie śmiałbym kochać cię tak młodej, świeżej!
Lecz kiedyś przyjdzie dla ciebie godzina,
Gdy świat jest niczym. Wtedy, o jedyna,
Wspomnij cześć moją; znaki jej niestarte
Odnajdziesz zawsze, w szczęściu czy w rozterce:
Dłonie me smutne dla twych rąk rozwarte,
Dla serca twego — smutne moje serce.
Alfred de Musset
przekład Gabriel Karski

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz