Dziecina biega
Wokół marmurów,
Głos się rozlega
Sponad pagórów...
Wzrok tak poważny
Tych co kochają
Marzy i mija
Między drzewami.
W dzwoniących halach
Jakiegoś dworca
Bulgocze fala
Dawnych odjazdów.
We śnie zamierzchłym
W krainie mglistej
Rzeczy rozpierzchłe
Konają czyste.
Léon-Paul Fargue
przekład Stanisław Brucz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz