Brzemieniem świata
jest miłość
Którą przytłacza
samotność
którą przytłacza
żal
brzemieniem
brzemieniem które dźwigamy
jest miłość.
Kto temu zaprzeczy?
W snach
dotyka
naszych ciał,
myśli
przemienia
w cuda
dręczy
wyobraźnię
aż się
narodzi
w człowieku —
wygląda z naszych serc
płonąc czystością —
brzemię naszego życia
miłość,
choć jej ciężar dźwigamy
znużeni,
wytchnienie znajdziemy
w ramionach miłości
nareszcie
wytchnienie w ramionach
miłości.
Nie ma wytchnienia
bez miłości
nie ma snu
bez marzeń
o miłości —
szaleniec czy nieszczęśnik
dręczony przez anioły
i maszyny,
zapragnie w końcu
miłości
— przeminie gorycz
i upór
nie wytrwasz długo
w uporze:
zbyt wielkie jest brzemię
— które daruje
nie pragnąc w zamian
jak myśl
jest dana
w samotności
w przepychu swej
przesady.
Gorące ciała
lśnią splecione
w ciemności
w ruchu rąk
ku wnętrzu
ciała
drży skóra
szczęśliwa
i radosna dusza
pojawia się w oczach —
tak, tak
tego właśnie
pragnąłem
zawsze pragnąłem,
zawsze pragnąłem
powrócić
do ciała
które mnie zrodziło.
Allen Ginsberg
przekład Grzegorz Musiał
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz