Pastel ironiczny




I wszędzie złoto — na niebie, na polach

i tam na górach, i tu na topolach,

i w słodkich mgłach, co w dali się zwieszają,

i w cieniach, które w światło się wplatają,

ach, wszędzie złoto, chłodne złoto wszędzie.



A drogą krętą na wzgórza krawędzi

w srebrze pajęczyn i w złocie jesieni,

w ostatniej krasie, którą świat się mieni,

i wprost ku słońcu lśniącemu w lazurze

wlecze się żebrak w podartym kapturze...



Jiři Wolker

przekład Kazimierz Andrzej Jaworski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz