Nie zamknę na noc swoich okien.
I noc jest czasem tkliwa.
Dziś płyną poprzez nią obłoki
i cień za cieniem spływa.
Nie zamknę na noc oczu swoich.
Czasem zły sen nas czeka,
gdy wiatr z wystygłych ścian pokoju
głuche wywodzi echa.
I świecy dzisiaj nie zapalę,
tak bladą twarz blask boli,
gdy próżno stara się odnaleźć
w krąg skroni aureolę.
Nie zamknę swoich okien na noc
i głowy w dół nie skłonię,
może ktoś z mroku dłoń siostrzaną
zbliży do mojej dłoni.
Jiři Wolker
przekład Andrzej Piotrowski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz