Jaskółki wspomnień
Podróżują z jednego palca na drugi
A na końcu palca
Zielona jaszczurka przyszłości
Zjada muchy serca.
Dam tę pastylkę
Językowi który ucałuje wierną nudę,
Przyjmę dłoń
Która obdzieli nasionami słońca,
Księżyca, gwiazd i chmur
moją zieloną papugę.
Wołam:
Do mnie, do mnie, do mnie!
Ale wiem dobrze, że to tylko papuga o żarłocznym oku,
Bo nie wołam ani siebie, ani was, ani nikogo.
Pod maskę włożyłem pustkę
W pustkę włożyłem tysiąc liter alfabetu,
Co za wspaniały koncert
Chociaż nie ma nikogo
A jednak czekam, czekam
Czekam na zero, które nigdy nie przyjdzie.
Georges Ribemont-Dessaignes
przekład Jerzy Lisowski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz