Dwa jeziora




Wino jest głębsze niźli puchar.

Zieleń wiruje wieczorami.

Bażant na gałąź z krzykiem wraca,

kolumny ciszy tłumią krzyk.



Marzysz (szperając we wspomnieniach),

że mogłoby to być radością,

co by igraniem swym złączyła

z doczesnym światem tamten świat.



A pamięć ci maluje obraz,

który cię kiedyś oczarował:

dziewczynę na wysmukłej grobli

leżącą z dłońmi w toniach dwu.



Vladimír Holan

przekład Leszek Engelking

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz