Zazdroszczę tym aniołom i krzyżom, i świecom,
bo słyszą twój fortepian, nawet gdy grasz piano,
zazdroszczę tym aniołom, bo do okien lecą
gdy kładziesz się wieczorem i gdy wstajesz rano.
Zazdroszczę truposzowi dawno po pogrzebie,
bo widzisz, jak dogasa znicz na jego grobie,
bo ze swojej mogiły blisko ma do ciebie
i spać może tak blisko, nieomal przy tobie.
Jaroslav Seifert
przekład Leszek Engelking

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz