Czy usłyszę




Czy usłyszę, jeżeli położę się na ziemi,

płacz tej, która pode mną

powolne kroki w chłodnych korytarzach,

chwiejne kroki ucieczki przez puste dzielnice?



Głowę mam pełną widoków ulic nocą,

jakichś pokojów, twarzy niewyraźnych,

(a więcej ich niż latem liści na drzewach),

a na nich z kolei tyle obrazów i myśli

jakby labirynt luster oświetlonych

skąpo lampami o niepewnym świetle;

— ja także kiedyś dawno, na zatłoczonych placach,

szukałem drogi i wyjścia,

ja także tęskniłem za ciałem tych, co odeszli.

Głowę mam tak pełną złudnych świateł i odbić

w zakolach i wykrotach jakiejś mrocznej rzeki,

a na jej brzegach pamiętam niestrudzone usta.



Wszystko to dla mnie teraz ukryte pod ziemią,

słyszalne uchem przykładanym do niskiej trawy,

stłumione dudnieniem jej jęku i głosami

owadów, co piłują ciszę, i wszystko jak jeden jej jęk

nazwijcie ją jak chcecie, ona jest tu

na pewno, ona pode mną, ciemna, to ona płacze.



Philippe Jaccottet

przekład Aleksandra Olędzka-Frybesowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz