[Czy to możliwe, że ta nieślubna para...]




Czy to możliwe, że ta nieślubna para z dorosłym już synem się

rozpadła? — Niewątpliwie. — Życie było silniejsze. — Wyczerpali

wszystkie spojrzenia i wszystkie łzy. — Kochali się. Rozdzierali się.

Zobaczyli się nagle w innym świetle. — Musimy się rozejść. —

Odejdziesz, wołały pociągi pod wiaduktami. — Pójdziesz sobie,

śpiewały dzwony w miastach.

      Ojciec spotkał się z synem. Miał brudną plamę na twarzy i był

nieogolony. — Gdzie indziej widziano przechodzącą córkę. Niosła coś na

kształt gitary.

      Gdzie te czasy kiedy matka biegła do okna by patrzeć jak jej dziecko

oddala się aleją... Uwielbiali się. Wyczerpali się.



      Z jaką przyjemnością rani się nawzajem...

      Takie myśli sprawiają, że się patrzy czy to drugie już krwawi...

      Ach, te wzruszające słowa, od których się blednie...



      Uwielbiali się. Rozeszli się.



Léon-Paul Fargue

przekład Jerzy Lisowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz