Dniu, w którym z ziemią łączą się niebiosa —
Słodkie i chłodne, z pogodną i jasną;
Upadek twój opłacze rosa,
Bo musisz zgasnąć.
Różo gorąca, choć krew twym odzieniem,
Pyszny twój widok łza mąci mi słona —
W grobie albowiem tkwisz korzeniem,
I musisz skonać.
Wiosno dni słodkich, pełna róż płonących,
W szkatule twojej słodycz jest złożona;
Muzyka moja dla ginących
Jest przeznaczona.
Jedynie Dusza, czysta i cnotliwa,
Trwa, niby drewno dobrze zaprawione;
Gdy świat popiołem się okrywa,
Ma w nim osłonę.
George Herbert
przekład Jerzy S. Sito
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz