Słowo "bądź" było zbyt wieloznaczne dla moich bioder.
Bo cóż to znaczy "bądź"?
"jakikolwiek bądź"?
bądź: "tym, bądź tamtym"?
bądź: "po prostu bądź"?
Nie powiedziałem "bądź" do światła, a światło było, od początku, może nawet we mnie. Choć poznałem rozpacz i to słowo "bądź" pojawiło się w świecie wówczas jeszcze z wyborem, zabierając Ci na Twoje małe zawsze jedną z możliwości, nie wiem, czy nie lepszą.
Mój był wybór, Synu. Tobie pozostało życie.
Nie pytaj mnie o świat. Jest w nim tyle dobra,
ile zdoła unieść.
Nie pytaj mnie o siebie. Kiedy moc truchleje,
masa staje się ciałem, a energia życiem.
Nie pytaj mnie o mnie. Żyć to znaczy wybaczać.
Któż by mi wybaczył, gdyby Ciebie nie było,
mój Synu?
Antologia wierszy nieśmiałych, 2003
Marek Krystian Emanuel Baczewski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz