Kiedy Anaksagoras mówi: nawet śnieg jest czarny!,
uczeni biorą go bardzo poważnie,
ponieważ wypowiada "zasadę" czy "prawo",
że wszystkie rzeczy są mieszanką, dlatego najczystszy
śnieg ma w sobie także składnik czerni.
To nazywają nauką i rzeczywistością,
a ja, pychą umysłu i oszustwem,
i nonsensem, bo czysty śnieg jest dla nas biały,
biały, biały i tylko biały,
ze ślicznym kwitnieniem bieli na bieli,
którą zachwyca się dusza i zmysły
doznają rozkoszy.
A życie jest dla rozkoszy, dla zachwytu,
i dla grozy, dla mrocznego toczenia się zagłady.
Potem znowu jasny brzask zachwytu,
bo jest ostra biel śniegu albo, wysoko, księżyc.
W cieniu słońca śnieg jest niebieski, błękitno-niebieski,
trochę jak oszroniałe dzwonki Scylla,
ale ani śladu w nim, jak chciał Anaksagoras, czerni.
David Herbert Lawrence
przekład Czesław Miłosz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz