Łagodne, górne światło starości




Dotyk płomienia — oświetlający ogień — w końcu spojrzenie

                                 z dystansu,

Na miasta, namiętności, morza — na prerie, góry, lasy — na samą

                                 ziemię;

Beztroskie, kontrastowe, zmieniające się barwy wszystkiego,

                                 w zapadającym zmierzchu,

Przedmioty, grupy, postawy, twarze, wspomnienia;

Stateczność krajobrazu — złocista sceneria, jasna i rozległa:

I tyle w atmosferze, poglądy, obserwowane sytuacje,

A wszystko już wyraźniejsze — i aż tyle (może najlepsza część)

                                  wcześniej ignorowane;

Teraz naprawdę rozświetlone — łagodnym, górnym światłem

                                  starości.



Walt Whitman

przekład Andrzej Szuba

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz