Między niebem a ziemią
trawa ostra i drżąca
tnie powietrze i ginie.
Przez wieki lotu swego
kropla ziemię obmyśla
i wysusza się w niebie.
A róża na ziemi wierzy zmartwychwstaniu.
Tylko róża.
Wiatr donikąd wiejący
trawę zewsząd obejrzał
smutną i szorstką trawę.
Na trawę zewsząd spojrzała
kropla przez wiatr przewiana
i znikła kropla i trawa.
A róża przytomna i dzielna
żyje w sobie głęboko
żyje w mojej pamięci
nie daje się zgubić stracić.
Różo
nigdy żywa nigdy umarła —
tylko ty we mnie potrzebujesz Boga.
Piotr Matywiecki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz