[Któregoś dnia.....]




Któregoś dnia gaśnie nam słońce

gaśnie wszystko Przedmioty powietrze i twarze

pytamy co to za kula jarzy się w przestrzeni

tak śmiertelnie dająca cień



jest czasem taki dzień i nic na to poradzić nie można

i wytłumaczyć ci tego nie potrafię

bezradność nie ma słów

wtedy po omacku szukam twojej twarzy

poznaję znajome rysy

i ulga nie przychodzi

przychodzi rozpacz

że tyle samotności jest w każdym z nas



któregoś dnia gaśnie nam słońce

i wtedy widzimy już jasno

że już musi tak być coraz częściej i zawsze

że nie było tego czego nie było

że nie będzie tego czego nie będzie

i w przeżartym przez cień czasie

siedzę w ciszy w porażeniu I tylko dlatego oczekuję na ulgę

że mówisz że nią jestem dla ciebie



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz