Kiedy chłodny deszcz pada, wchodzę między drzewa,
I zimna, szmerna ciemność zaraz mnie uwięzi,
Nie wiem, czy szumią liście, czy szumi ulewa
I radość moja wzrasta wśród mokrych gałęzi.
Wszystko, czym co dzień żyję, gdzieś się zaprzepaszcza,
Przytulam się do drzewa i chłód mnie przenika,
Siostra noc mnie przygarnia połą swego płaszcza,
I świat się odnajduje — w miarę jak świat znika.
Jarosław Iwaszkiewicz, Lato 1932
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz