J.A.
Uśmiechnij się, chłopcze, uśmiechnij,
To nie pierwszy raz w życiu przecież.
Znowu stoisz w tym samym miejscu,
Tylko nastrój już całkiem nie ten.
Nic na świecie wszak nie umiera,
Żyje miłość i żyje honor,
I tylko Muzyki chimera
Już nie krąży nad twoją głową.
Już na plecach ci nie przysiądzie,
Z płaczem ci się nie rzuci do nóg —
Rozbita strzałem przysięgi,
Leży
z twarzą do śniegu zwróconą.
W nitkach szlochu porozrywanych
Zaplątana haniebnie, kona.
I płacze w niebo dzwonami
Notre Dame osierocona.
I duszy twojej gotyk,
Łamiąc strzelisty szpic,
Pod skrzydłem szynelu filcowym
Niespokojnie i trwożnie
śpi...
[1980]
Ołeksandr Irwaneć
przekład Bohdan Zadura
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz