Wszystko jest kłamstwem — twoim mieniem
Kochać i marzyć, pragnąć więcej.
Przyjmij w swe serce z wielkim drżeniem
Rany, co dlań są bardzo święte.
Wszystko pozorem — nie trać wiary,
Kochaj bez końca, pragnij w smutku.
Nie poznaj nigdy uczuć miary.
Pamiętaj — życie trwa tak krótko.
Wznieś umysł, serce ponad bóle,
Cnota i sztuka twą podnietą.
Miłuj purpurę niczym króle.
Nie jesteś Bogiem, bądź poetą!
Realne tylko jest marzenie.
Życie zaledwie błyskawicą
Rozżarzy się na nieba mgnienie
i gaśnie w głębi tajemnicą.
Tylko namiętność, blask jej czysty
rozświetlić może swym płomieniem
oczy śmiertelne, nim wieczyste
nic twoją duszę przejmie cieniem.
Spalaj się przeto — wszelki ogień
rzuca, buzując, poblask jasny.
Rozżarz swe serce, myśl o grobie,
gdzie będziesz znowu prochem własnym.
Obok nas, blisko, otchłań zieje,
lecz zanim padniesz w nią bez ducha,
niech twej nicości stos zadnieje,
niech ci się marzy, cierpi, bucha!
Henri Cazalis
przekład Krystyna Rodowska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz