Za dwadzieścia lat








(Dla Giny)



Moje serce, bryła lodu na szczycie Montblanc,

Nie stopi go słońce, nie poruszy wiatr.

Moje serce ciche usnęło w popiołach,

Żaden ogień go zbudzić nie zdoła.



Wokół mnie chmura gwiazd

Dla mnie świecą, do mnie lecą,

Ciskają groty promienne

W serce moje zimne i senne.



Lecz gdy opada na mnie noc,

W marzeniu widzę Twe białe ciało

Łabędzia w zaczarowanym lustrze

Zamglonej odległej młodości.



I jeszcze raz do serca mego

Podpływa biały senny ptak

I w sercu moim krwawi śnieg,

To słońce wschodzi nad Montblanc.



János Vajda

przekład Tadeusz Różewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz