W hołdzie dla Su Dungpo







Osiemdziesiąt lat po roku tysięcznym

pewnej nocy wiosennej w Hangzhou

gdy księżyc zniknął

a wiatr był od wschodu

rozszumiały się bambusy

i niósł się zapach kwitnącej paulowni

Tak piękne rosły irysy

nad brzegiem jeziora

że poeta Su Dungpo

zląkł się (jak opowiadał) że w ciemności

kwiaty nie zasną

Zapalił wysoką świecę

którą osłonił od wiatru

tak aby kwiaty

mogły się widzieć wiedząc że są piękne



Zapalić świecę

Napisać udany wiersz

Oświetlić w nocy

irysa który nazajutrz zwiędnie



Claude Roy

przekład Krystyna Rodowska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz