Pojednanie







Byli wokół i tacy, którzy cię winili

Że zabrałaś ze sobą wiersze w owej chwili

Kiedy słuch ogłuszając, w jaśnieniu piorunów

Odchodziłaś ode mnie. Ja zaś oprócz królów,

Szyszaków, innych na wpół zapomnianych rzeczy,

Co były jak wspomnienie, prócz koron i mieczy,

Nie widziałem innego do pieśni natchnienia.

To przeszło. Wciąż tak samo dziś kręci się ziemia.

My zaś, śmiejąc się oto, w gorączce łzy roniąc

Ciśnijmy precz od siebie miecze i korony.

Przytul się do mnie miła. Odkąd cię nie stało

Mroźne myśli do szpiku przeszyły mi ciało.



William Butler Yeats

przekład Ludmiała Marjańska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz