Od dzieciństwa, panowie,
wzrastamy w przekonaniu,
że miłość jest rzeczą pozytywną,
zapisaną w jedenastozgłoskowcach.
Ale miłość jest zupełnie czymś innym,
ma piersi ropuchy
i skrzydła wieprza.
Miarą miłości jest nienawiść.
Można ją wyczytać między wierszami.
Miłość mierzy się na banały,
na metry bieżącego szaleństwa.
Wszelka miłość jest marzeniem
— marzeniem z czystego srebra —
marzeniem kogoś umierającego.
Miłość: to drzewo rodzi owoce
rumiane tylko wtedy, gdy zasypia.
Eduardo Lizalde
przekład Krystyna Rodowska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz