i to co jest ze sobą w zmowie
co dotyka się widzi i nazywa siebie
to co się waha między dwojgiem ludzi,
cóż takiego kształtuje dłonie
co od teraz jest jutrem
i kpiąc z siebie patrzy spod zmrużonych powiek
wymawia znaki, przeliterowuje
rysunek dźwięku albo go podaje
zwyczajnie słowami
modulując szarość i deszcz,
zacinając ostrza spadające,
górzystość dając nawet wodzie
Jean-Pierre Faye
przekład Krystyna Rodowska

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz