François Chifflart, Sumienie
Czy już na zawsze będzie moja dusza
Osobistego mieć Archiwariusza
Grzechów? Czy musisz poddawać ocenie
Nawet najmniejsze słodkie wykroczenie?
Może otoczę mgłą albo obłokiem,
A może lepiej — całkowitym mrokiem
Występki moje, by oko niczyje
Nie mogło dostrzec, że naprawdę żyję?
"Od darów ślepną mędrcy", przekupieni
Milkną świadkowie — może więc odmieni
Twą niewzruszoność złoto, które z dłoni
Wytrąci pióro i do snu cię skłoni,
A wtedy w głuchej, niemej nocnej porze
Wreszcie pogrzeszyć dasz, Rejestratorze?
Nie, znam cię dobrze, wiem: tak się nie stanie.
Na zawsze przeto składam Ślubowanie,
Że z duszy skłonność do błędu wytrzebię,
A z nią — lęk wobec Sędziego, lub ciebie.
Robert Herrick
przekład Stanisław Barańczak

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz