Czy jesteś tym, co piękność twa nam wmawia?
Bądź dobra zatem;
Piękność złośliwa ważności pozbawia
Prawa rządzące światem:
Imitatorką wewnętrznego piękna
Jest ta uroda, co oku dostępna.
Cóż zresztą oku, grudce marnej gliny,
Dostrzec się uda?
Te barw i cieni lotne plątaniny —
To i tak głównie złuda.
Jedynie myśl pod pozorów pokrywą
Dojrzeć potrafi substancję prawdziwą.
Dusza to Człowiek; bo któż zwałby ciało
Tym szczytnym mianem?
Ona nas zdobi urodą nietrwałą,
Pięknem przez się stwarzanym.
Czemuż dom służy, albo raczej komu,
Jeśli nie temu, kto mieszka w tym domu?
Miłość nie w oku powstaje, lecz w duszy
Tli się bezgłośnie
I żadna piękność tak nas nie poruszy
Jak ten płomień, gdy wzrośnie,
Gdy rozgorzała miłości latarnia
Czystą światłością dwie dusze ogarnia.
Cóż zresztą oku, grudce marnej gliny,
Dostrzec się uda?
Te barw i cieni lotne plątaniny —
To i tak głównie złuda.
Jedynie myśl pod pozorów pokrywą
Dojrzeć potrafi substancję prawdziwą.
Dusza to Człowiek; bo któż zwałby ciało
Tym szczytnym mianem?
Ona nas zdobi urodą nietrwałą,
Pięknem przez się stwarzanym.
Czemuż dom służy, albo raczej komu,
Jeśli nie temu, kto mieszka w tym domu?
Miłość nie w oku powstaje, lecz w duszy
Tli się bezgłośnie
I żadna piękność tak nas nie poruszy
Jak ten płomień, gdy wzrośnie,
Gdy rozgorzała miłości latarnia
Czystą światłością dwie dusze ogarnia.
Thomas Campion
przekład Stanisław Barańczak
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz