Chór obłoków







Jesteśmy pełne westchnień, pełne spojrzeń,

Jesteśmy pełne śmiechu i czasem mamy wasze twarze

Nie jesteśmy od was daleko.

Któż wie ile krwi waszej unosi się w górę

Aby nas barwić?

Któż wie ile waszych łez zostało zapomnianych

W naszym płaczu? Ile tęsknoty nadaje nam kształt?

Jesteśmy aktorami umierania

Przyzwyczajamy was po trochu do śmierci.

Wy niewprawni, których północ nie uczy niczego,

Wiele aniołów dano wam lecz wy ich nie widzicie.



Nelly Sachs

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz