Umarły nie wstawaj z grobu
nic nie zyskasz tym zmartwychwstaniem
jeden wyczyn
a potem
rutyna ta sama co zawsze
nie urządza cię to stary nie urządza
pycha krew skąpstwo
tyrania erotycznych pragnień
cierpienia z powodu kobiety
zagadka czasu
samowole przestrzeni
zastanów się umarły zastanów
nie pamiętasz już jak to wyglądało?
przy najmniejszym problemie wybuchałeś
bluzgami na prawo i lewo
wszystko ciebie drażniło
nie mogłeś już nawet wytrzymać
towarzystwa własnego cienia
masz złą pamięć stary złą pamięć
twoje serce było wielkim rumowiskiem
— cytuję twoje własne zapiski —
a po duszy nie został nawet ślad
po co więc wracać do piekła Dantego
po diabła powtarzać całą tę komedię?
o jakże boską komedię za dychę
łapać światło odbite w lusterku
zastawiać pułapki na łakome myszy
to byłby doprawdy obłęd
jesteś szczęśliwym nieboszczykiem szczęśliwym
nie brakuje ci niczego w grobie
śmiej się z kolorowych rybek
halo halo — czy ty mnie słuchasz?
któż nie przedłoży miłości do ziemi
nad pieszczoty posępnej prostytutki
nikt przy zdrowych zmysłach
chyba że zawrze pakt z diabłem
śpij spokojnie człowieku śpij dobrze
niech cię nie trapią wątpliwości
gospodarzu i panie swojej własnej trumny
w spokoju doskonałej nocy
wolny od drobiazgów i głupstw
jakbyś nigdy przedtem nie był obudzony
nie zmartwychwstawaj pod żadnym pozorem
nie masz powodu się denerwować
jak powiedział poeta
masz całą śmierć przed sobą
Nicanor Parra
przekład Krystyna Rodowska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz